Haiku
 Home
 Haiku
 budda
 czteryprawdy
 okozen
 drogazen
 wielkapieczec
 gest
 Tradyc. Tybetu
 linki
 prosto
 Odyseja
Picture

Poezja haiku rozwinęła się głównie dzięki Basho (1643-1694), którego odczuwanie zen najlepiej wyrażało się w poezji całkowicie zgodnej z duchem wu-shih -"nic szczególnego". "Aby pisać haiku - powiedział - postaraj się o małe dziecko". Wiersze  Basho mają tę samą natchnioną obiektywność, jaką ma dziecięce wyrażanie zafascynowania  i przywracają  nam to samo poczucie świata, jakie mieliśmy, gdy po raz pierwszy pojawił sie on przed naszymi zdumionymi oczyma.

Haiku to wiersze składające się jedynie z siedemnastu sylab, które porzucają swój temat niemal zaraz po jego podjęciu. Ludziom którym obca jest kultura Japonii, haiku mogą się wydać zaledwie początkiem wiersza lub nawet tylko jego tytułem, przy czym przekazanie w przekładzie efektu związanego z jego brzmieniem i rytmem jest niemożliwe. Pomimo to tłumaczenie jest zazwyczaj w stanie oddać treść wiersza, i to jest najważniejsze. Istnieje, rzecz jasna, wiele haiku, które są równie sztuczne jak japońskie obrazki na tanich tackach z laki przeznaczonych na eksport. Należy jednak pamiętać, że dobre haiku jest niczym kamyk wrzucony do sadzawki umysłu słuchacza, przywołujący skojarzenia z głębi jego pamięci. Zaprasza on raczej słuchacza do współpracy, zamiast wprawiać go w stan bezbrzeżnego podziwu dla poetyckich wyczynów autora.

 

Kimi hi take

      Yoki mono miseru

              Yukimaroge!

Zapalasz ogień;

       Pokażę ci coś ładnego -

             Wielką kulę śniegową!

Basho pisał swoje haiku w najprostszej odmianie mówionego japońskiego, unikając języka literackiego i "przeintelektualizowanego, tworząc w ten sposób styl, dzięki któremu poetami mogli się stać prości ludzie. Współczesny mu Bankei uczynił to samo dla zen, jak bowiem mówi w jednym ze swych doka Ikkyu:

Cokolwiek dzieje się wbrew

Zamysłom i woli prostych ludzi,

Staje na drodze Prawa Ludzi

I Prawa Buddy

Jest to zgodne z duchem powiedzenia Nan-ch´uana, że "prosty umysł jest tao", gdzie "prosty" oznacza raczej "zwyczajnie ludzki" niż "po prostu wulgarny". W ten oto sposób siedemnasty wiek był okresem niezwykłego upowszechnienia się atmosfery zen w Japonii - z grup mnichów i samurajów rozszerzyła się ona na środowiska chłopów i rzemieślników.         

     Sekret prawdziwego poczucia haiku został "zdradzony" w jednym z wierszy Basho, który jak na prawdziwe haiku mówi jednak trochę za dużo:         

Jakże godny podziwu

        Ten, co nie myśli: "Życie umyka",

              Gdy widzi błyskawicę!

Autor haiku widzi bowiem i ukazuje rzeczy w ich "takości", bez żadnego komentarza; takie zapatrywanie na świat Japończycy nazywają sono-mama - "po prostu tak, jak jest" lub też "po prostu tak".

Chwasty na polu ryżowym,

      Scięte i pozostawione tak po prostu -

             Nawóz!

Człowiek kierujący się zen nie ma oceniającego umysłu, lecz tylko to, co wie i widzi; wyraża to niemal dokładnie Gochiku w następującym haiku:

Długa noc;

     Szmer wody

          Mówi, co myślę.

I jeszcze bardziej wprost:

Gwiazdy w stawie;

      Znów zimowa mżawka

              Marszczy wodę

Wiersze haiku i waka być może łatwiej niż malarstwo oddają subtelne różnice pomiędzy czterema nastrojami sabi, wabi, aware i yugen. Cicha, przejmująca samotność sabi widoczna jest w wierszu:

Picture

Na uschniętej gałęzi

       Przysiadła wrona

              W jesienny wieczór.

Lecz jest mniej widoczna i przez to głębsza w poniższych strofach:

Z nadejściem wieczornej bryzy

           Woda omywa

                  Nogi czapli.

W ciemnym lesie

         Jagoda upada na ziemię:

                  Szmer wody.

Sabi jest jednakże samotnością odpowiadającą buddyjskiemu pojęciu zachowania dystansu wobec rzeczy, dostrzeżeniu, że wszystko dzieje się "samo z siebie" w akcie cudownej spontaniczności. Towarzyszy jej owo poczucie glebokiego, wszechogarniającego wyciszenia, które przychodzi wraz z długo padającym śniegiem, spowijającym wszelkie odgłosy w coraz to nowe warstwy miękkości.

Marznąca mżawka;

        Bezdenna, nieskończona

                Samotność.

Wabi, nieoczekiwanie dostrzeżenie nieodłącznej "takości" tkwiącej w najzwyklejszych rzeczach - szczególnie wtedy, gdy posępna wizja przyszłości przez moment zagłusza naszą ambicję - może być nastrojem tego wiersza.

Chruściana brama,

        Której zasuwą

                 Ten oto ślimak.

Dzięcioł

      Stuka w tym samym miejscu:

            Dzień chyli się ku końcowi.

 Home  haiku2

Webmaster: Namgyal